Zawinąc sie w kocyk,i z ksiażką i laptopem przeczekac zły czas? Przynajmniej do stycznia? Czy wstarczyłyby mi wirtualne kontakty międzyludzkie? Rozmowy przez Siec bywają interesujące...Łatwiej sie zwierzyc,łatwiej wywalic wewnetrzne fuj i fe,łatwiej opowiedziec o tym co boli. Przy tym wyobraznia dokłada swoje,tworzy swój obraz osoby po drugiej stronie lustra,ekranu znaczy sie.
Ja juz wiem ze ten obraz bywa fałszywy.
Ale na szczescie bywa tez prawdziwy,mozna sie zaprzyjaznic,można odnależc drugą połówkę duszy, mozna tez po prostu dobrze sie bawic.
No i mysle ze nie wytrzymałabym pod tym kocykiem długo,bo przede wszystkim jak mozna fitness pod kocykiem uprawiac??? A życie bez zakwasów byłoby życiem bezbarwnym ;)
Wczorajszy body art stretching-mrrraaaauuuu ;) Uwielbiam zajecia z cyklu mental,wymagaja skupienia,koncentracji i przede wszystkim świadomosci własnego ciała. A ja tę świadomosc tak naprawde zyskałam niedawno i wciaz sie jej uczę. Cieszą mnie efekty,to ze cos co kiedys było absolutnie niemozliwe powoli staje sie realne do wykonania. Nie mówię ze łatwe,ale co przychodzi łatwo nie cieszy. Znam juz swoje słabosci,znam tez mocne strony. Pracuję nad słabosciami,napawam sie efektem przy mocnych stronach. Kocham to :)))
Wciaż i nieustająco dziekuje Losowi za to ze trafiłam do Kinetika,ze poznałam tylu fajnych ludzi,ze poznałam samą siebie,ze doprowadziłam moje ciało do stanu w którym czaturanga dandasana nie jest bezwładnym plaśnieciem na matę ;)))
No i miałam pisac o czyms innym a jak zwykle skończyło sie na fitnesie. Uzależniona jestem!
środa, 7 listopada 2012
wtorek, 6 listopada 2012
Włókniakogruczolak
Włókniakogruczolak występuje najczęściej u dziewcząt i młodych kobiet, ale spotyka się go też u kobiet po menopauzie. Typowy gruczolak jest niebolesnym guzem, dobrze odgraniczonym od otaczającego miąższu i skóry. Najczęściej wykonywanym badaniem jest USG ze względu na szkodliwość mammografii u młodych kobiet i dobre odróżnianie od torbieli sutka. Obecność wyczuwalnego guza jest wskazaniem do jego usunięcia. Guzy niewyczuwalne można pozostawić, ale tylko po wykluczeniu zmian nowotworowych badaniami obrazowymi i biopsją oraz pod warunkiem poddania się przez chorą regularnej kontroli radiologicznej. W ostatnich latach wykazano wzrost zachorowania na raka sutka u kobiet, u których rozpoznano włókniakogruczolaka.
Tiaaaaa.....
Byłam wczoraj na usg i własnie takie cudo mi pan doktor wypatrzył. Małe,5x7 mm. Kazał przyjsc na kontrolę za pół roku,wtedy tez prawdopodobnie bedzie trzeba biopsje zrobic.
No i niby wiem ze to mało grozne,ze wyleczalne,że nie ma sie czym przejmowac...ale ciut sie jednak przejmuję. Tak odrobinkę. I pewnie przez najbliższe pół roku bedzie sie pojawiała myśl,ze co jeśli?
Boli mnie dzis ta piers,pewnie po badaniu. Chyba ze siła sugestii?
Musze dzis totka puścic,moze 50 baniek wygram???
A tak w ogóle nie ogarniam...zamiast głowy wieża ciśnień...
Zbyt wielu rzeczy nie ogarniam...i tych najprostszych,i tych bardziej skomplikowanych,i tych najtrudniejszych zwłaszcza.
niedziela, 4 listopada 2012
No i tak właśnie strzeliłam sobie wczoraj wieczór zalany łzami. Dżizas,hormony jednak potrafią rozwalic. Smutny film do tego,umierajaca Charliez,do tego zrozpaczony Keanu i poryczałam sie jak norka. Aaa,porzeczkówka całkiem niezle nadaje sie do płaczu ;)
Dzis juz znacznie lepiej było,zwłaszcza ze jednak wolne miałam,zaległy kuring odwaliłam,na obiad zrobiłam pyszne tagliatelle ze szpinakiem,no mrau po prostu ;)
A teraz Testosteron,jednym okiem patrze,za 15 razem juz jedno oko wystarcza do oglądania!
sobota, 3 listopada 2012
Porzeczkówka. Z własnych porzeczek,zbieranych własnymi rączkami w upalny czerwcowy dzień. Ostatni dzien czerwca. Pamietam ten dzień. Z całego czerwca pamietam właśnie ten dzień. Nie był jakis szczególny. Choc moze był skoro go zapamietałam?
Teraz czuję cierpki smak porzeczek na podniebieniu. Alkohol rozgrzewa. Mocna ta nalewka choc i tak zmniejszyłam proporcje.To dobrze ze mocna,dzis potrzebne mi ciepło. I rozlużnienie. Takie malutkie,jutro przeciez pracka.
Czekolada gorzka z orzechami i skórka pomaranczową,made by Piotr i Paweł. Rewelacja. Wiem,nie powinnam,dieta,odchudzanie,takie tam. Dzis to nieważne. Dzis potrzebne mi endorświny. Duuuużo endorświnek. Troszke sobie na basenie zapewniłam,reszte musza małe przyjemnosci zapewnic.
Oglądam Słodki listopad. Pewnie znów bede płakac...
Teraz czuję cierpki smak porzeczek na podniebieniu. Alkohol rozgrzewa. Mocna ta nalewka choc i tak zmniejszyłam proporcje.To dobrze ze mocna,dzis potrzebne mi ciepło. I rozlużnienie. Takie malutkie,jutro przeciez pracka.
Czekolada gorzka z orzechami i skórka pomaranczową,made by Piotr i Paweł. Rewelacja. Wiem,nie powinnam,dieta,odchudzanie,takie tam. Dzis to nieważne. Dzis potrzebne mi endorświny. Duuuużo endorświnek. Troszke sobie na basenie zapewniłam,reszte musza małe przyjemnosci zapewnic.
Oglądam Słodki listopad. Pewnie znów bede płakac...
piątek, 2 listopada 2012
Moja ulubiona asana-zwinięty liśc. Uspokaja,relaksuje,przynosi spokój. Daje wytchnienie zmęczonym mięśniom i głowie.
Czasem mam ochote sie tak zwinąc i juz zostac,na dzień,tydzien,rok...
Zbyt wielu rzeczy nie ogarniam,zaplątałam sie za mocno,ślizgam sie po powierzchni ale jak dlugo mozna? Nie wiem co bedzie...
czwartek, 1 listopada 2012
Stało sie. Moje dzienniki przestały istniec. No,moze nie przestały istniec ale są schowane.Zakończył sie czas dts?
Wciąż tam zaglądam,czytam wybrane wpisy ale jakos przestałam sie tam czuc "u siebie".
Siedzę dzis w pracy,nie byłam na cmentarzu,pojadę jutro,moze nie bedzie juz takich tłumów.
Tradycyjnie doła łapię...
Wciąż tam zaglądam,czytam wybrane wpisy ale jakos przestałam sie tam czuc "u siebie".
Siedzę dzis w pracy,nie byłam na cmentarzu,pojadę jutro,moze nie bedzie juz takich tłumów.
Tradycyjnie doła łapię...
wtorek, 30 października 2012
Niecierpliwa jestem. Mam nieznośną skłonnosc do dramatyzowania ;) Ale nie o dramatyzowaniu wpis to ma byc. Raczej o tym ze czasem trzeba pozwolic czasowi płynąc,rzeczom sie dziac. Bez ponaglania,bez przyspieszania. Nie wszystko musi byc nazwane i zdefiniowane. Wystarczy ze jest. Tu i teraz. Czy bedzie jutro-nie wiem. Gdzie będę jutro-chyba wiem... Gdzie będę za rok-nie mam pojęcia.
Próbuję życ z tą niewiedzą. Bo przeciez wszystko sie może zdarzyc....I złego,i dobrego. Liczę na to dobre oczywiście :) Kuszę los uśmiechem...
A dzis pierwsze zajecia z body art stretch,Monia świezo po szkoleniu jest,obiecała ze jutro z łózka nie wstaniemy! Lubię to :)))
Próbuję życ z tą niewiedzą. Bo przeciez wszystko sie może zdarzyc....I złego,i dobrego. Liczę na to dobre oczywiście :) Kuszę los uśmiechem...
A dzis pierwsze zajecia z body art stretch,Monia świezo po szkoleniu jest,obiecała ze jutro z łózka nie wstaniemy! Lubię to :)))
poniedziałek, 29 października 2012
Jadę ma koncert Maryśki! Bileciki świeże i pachnące nabyłam,męża uświadomiłam,spytał tylko czy na koncert Bułecki chce go zabrac. Hehe,tego bym mu nie zrobiła,zreszta,na Bułeckę wolałabym sama jechac! Jedziemy ze znajomymą parą,a moze jeszcze ktos do nas dołaczy,wczoraj namawiałam K i chętny był,jak tylko czas bedzie miał,tzn nie bedzie zadnego meczu to pojedzie.
I jakby nie pamietajac sobotniego koszmaru juz nastepna imprezkę nakręcam,tym razem u mnie w domu andrzejki chce zrobic,zaprosiłam juz kilka osób,teraz tylko trzeba mocno wziac sie za regenerację wątroby ;DDD
Zima za oknem mnie dobija,jej piekno do mnie nie przemawia,widze same minusy i tego zamierzam sie trzymac! Jest zimno,mokro slisko, ogólnie wymiotnie! A ja mam zaraz wsiąśc w auto i jechac na shape i na joge :(((( Tak strasznie,okropnie mi sie nie chce! Ale ofkors pojade,nawet ciasto Markowi zawiozę ;) W końcu Kinetik to moj drugi dom.
Chowam powoli wpisy na dts,coraz mniejsze szanse powrotu tam widzę...Chowając czytam,przypominam sobie,widze jak bardzo sie zmieniłam przez te 5 lat. Nie wiem czy zmądrzałam...
Jestem w miejscu w ktorym chyba nigdy nie spodziewałam sie byc,a znalazlam sie z własnego wyboru,i chyba nawet dobrze mi bywa...
niedziela, 28 października 2012
Życzliwy kolega mi wczoraj te piosenkę podesłał ;) Ofkors z żalu ze nie był na imprezie i nie umiera ;DDD
Bo wczorajszy dzien ciężki był...Baaaardzo! Dawno mi sie taki kac nie trafił,i to tak ciut niewspółmierny do ilosci wypitego alkoholu...
Ale zabawa świetna była,poszalelismy,potańczylismy,pospiewalismy,niektórzy jodłowali i to jak!
Ja broniłam męża przyjaciółki którego molestowała pewna pani rzucając mu sie na szyję i krzycząc "Moj Ci on" ;DDD Pewna pani od kuligu mnie nie lubi,teraz juz sie pewnie nie odezwie do mnie,zwłascza ze ponoc lodem w nią trafiłam,bo tak w pewnym momencie z Megi lodem po sali zaczełysmy rzucac,na szczescie nasi panowie broń nam z łapek wyrwali ;D
Kole drugiej stwierdzilismy ze czas do domku,po drodze postój taksówek był,ku naszemu zdziwieniu pusty. Dzwonie do zaprzyjaznionego taksówkarza który nas zawsze wozi-cisza! Nie odbiera! A do domu 10 km! Na szczescie Megi nas przygarnęła,spalismy we trójke na jednej wersalce,w poprzek ;) Jak za szkolnych czasow ;) T sie poświecił i zaległ na podłodze.
A teraz czas na kuring,zabawa sie skończyła :((((
czwartek, 25 października 2012
Nawet fitness mi dzis nie zrobił dobrze.
Moze dlatego ze ciut bez sensu dałam sie namówic na aeroboks na który nie miałam ochoty isc ale poszłam dla towarzystwa? I niestety nudno było,i nie doszłam,ciut sie spociłam ale wyszłam z wielkim niedosytem. Za dobrze pamietam boks z Adamem... Zupelnie inna bajka...
Po raz kolejny wkurza mnie własna bezsilnosc,kiedy dzieje sie cos złego a ja nic nie moge zrobic... Moge myslec,moge powiedziec-jestem z Tobą ale co z tego jak to bycie tylko duchem jest... a to jednak czasem za mało :(
Jutro mam nadzieje przepłukac zwoje myslowe,odreagowac,zaszalec. Moze sie uda!
Moze dlatego ze ciut bez sensu dałam sie namówic na aeroboks na który nie miałam ochoty isc ale poszłam dla towarzystwa? I niestety nudno było,i nie doszłam,ciut sie spociłam ale wyszłam z wielkim niedosytem. Za dobrze pamietam boks z Adamem... Zupelnie inna bajka...
Po raz kolejny wkurza mnie własna bezsilnosc,kiedy dzieje sie cos złego a ja nic nie moge zrobic... Moge myslec,moge powiedziec-jestem z Tobą ale co z tego jak to bycie tylko duchem jest... a to jednak czasem za mało :(
Jutro mam nadzieje przepłukac zwoje myslowe,odreagowac,zaszalec. Moze sie uda!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)
